ja wiem, że mam do czynienia z inteligentną osobą, która zorientowała się, że po wpisaniu słowa “jesuswannatouchme” do wyszukiwarki znajdzie się właśnie tutaj. ale spokojnie, ja głupia nie jestem, nie sprzedaję swojej prywatności niezależnie od stosunków z kimkolwiek. a ciekawość to pierwszy stopień do piekła. wiesz doskonale, że mogę o Tobie pisać, więc tym bardziej Twoje buty wlazły tam, gdzie nie powinny.
dobrze się składa, bo tym razem faktycznie robię przenosiny gdzie indziej. nie będzie już żadnego “jesuswannatouchme” ani “beautyfrompain”. przynajmniej też osoby postronne wreszcie dadzą mi spokój. nie lubię gryźć się w język, a tym razem żadnego słowa – klucza nie będzie.
nie przechytrzysz mnie. trafiłeś na godnego wyzwania zawodnika.
PS. nie dodacie już komentarzy, bo blog jest już na stałe zamknięty. ożywiliście się w nieodpowiedniej chwili. mam to w tej chwili totalnie gdzieś.
